• Wpisów:1719
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 22:00
  • Licznik odwiedzin:52 764 / 2884 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
tęsknię i nie tęsknię
odpowiedzi klucza brak
jak to odciąć żyć spokojnie
wiem i nie wiem no bo jak
wszystko wkoło przypomina
że gdzieś tam jesteś ty
zobacz co zostało z nas
 

 
Co zostało z nas
Powietrze jakieś inne
Trawa poszarzała
Wiatr Zdmuchnął nas jak liście
Co zostało z nas
Jesień przyszła nagle
 

 
Pusty park
Sznur ptaków myśli plącze
Nie wiem Nie rozumiem nic
Cienie kłamstw
I nigdzie śladu nas
Co było znika nienazwane

 

 
Czasem patrzę na siebie, w lustrze, a nawet nie patrzę, tylko po prostu czuję, że gasną mi oczy. Ktoś wygasił mi oczy, jak reflektory w teatrze. Usta się śmieją, a oczy cierpią.

 

 
przed oczami mam nas. nasze splecione ręce, pruderyjne spojrzenia. moją głowę skrupulatnie ułożoną na Twoich kolanach. ale nie ma słów. są tylko puste krzyki. nieme półsłowa. otwieramy usta na próżno, nie wydając z siebie dźwięków ani uczuć.treść naszych rozmów udało mi się zwyczajne wyeliminować ze wspomnień. teraźniejszość jest łatwiejsza bez obecności przeszłości.

 

 
przerażający strach przed stratą czegoś, co już się straciło.
 

 

nic nie zabija równie doszczętnie niż uczucie tęsknoty, które jest tylko bliskością w oddaleniu.
 

 
Gdy ktoś, kto mi jest światełkiem
Gaśnie nagle w biały dzień ..
 

 
trudno jest mi przyswoić rolę bycia dla Ciebie nikim. bardziej nikim niż za czasów gdy jeszcze nie mieliśmy świadomości tego, że w ogóle istniejemy.
 

 
możesz siedzieć, odpalać jednego papierosa od drugiego, trzymając miedzy udami szklaneczkę wishkey, możesz omijać wszelakie lustra nie mogą spojrzeć na swoją zapuchniętą twarz, możesz wyć jak pies, i bić pięściami w lewą stronę klatki piersiowej. na nic, i tak nie usłyszy, i tak nie zadzwoni, i tak nie zapuka do twoich pierdolonych drzwi chociaż warowałabyś przy nich jak pies. bo przecież to robisz. siedzisz skulona pod drzwiami obsesyjnie ściskając w ręce telefon. skulona jak pies, sponiewierana jak kundel. tak, sprowadził cię do postaci psa. i jeszcze raz tak, ty się na to zgodziłaś.
 

 
moment, kiedy chcesz, żeby druga osoba Cię zdradziła bo wiesz, że bez tego nie umiesz pożegnać się do końca można porównać do detalicznego wbijania nóż w serce, nie mając odwagi się zabić, prosząc tą drugą osobę, żeby go przechwyciła.
 

 
łzy kobiety powinny być dla Ciebie wstydem, hańbą, obdarciem z jakiejkolwiek godności a tym czasem, są drwiną, niezrozumieniem i perfidną satysfakcją. nie jesteś prawdziwym facetem, jestem bardziej męska od Ciebie, nawet gdy płaczę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
a to co nie pozwala mi zasnać to te tysiace możliwości jakie miałam, a których już nigdy wiecej nie będę mieć.
 

 
najbardziej boli, kiedy zostawiasz mnie za wady, których sam jesteś autorem.
 

 
jest rozpacz i jest ból, na którego opisanie nie stworzono słów. ale to nic w porównaniu z pustką która nadchodzi później. to nic w porównaniu do siedzenia na parapecie, nie myśląc o niczym, nie zauważając, że miejsce słońca zajęły gwiazdy.
 

 
Boję się żyć bez niego, a tego strachu nie przyćmiewa nawet fakt, że muszę.